Szkoła życia, czyli jak stracić złudzenia


Stażyści unijni potrzebni byli tylko do referendum, potem im podziękowano

Tylko dwie gminy z naszego regionu przedÅ‚użyÅ‚y stażystom unijnym umowy o pracÄ™. – OczywiÅ›cie, że miaÅ‚em nadziejÄ™, że po stażu, jeÅ›li bÄ™dÄ… ze mnie zadowoleni, zostanÄ™ zatrudniony w urzÄ™dzie – przyznaje Wojciech Stawryn z WaÅ‚brzycha. Ale byÅ‚o, minęło. Å»alu nie czuje. PoszukaÅ‚ sobie pracy… w markecie. W urzÄ™dzie mówiÄ…, że jest kierownikiem, wiÄ™c jakby nie byÅ‚o – awansowaÅ‚. Wojciech dyplomatycznie – nie potwierdza, nie zaprzecza.

Najpierw resorty pracy i integracji europejskiej namawiaÅ‚y gminy, aby na koszt urzÄ™dów pracy zatrudniÅ‚y mÅ‚odych ludzi, których zadaniem miaÅ‚o być informowanie o pożytkach wstÄ…pienia do Unii Europejskiej. Potem byÅ‚o referendum. Na koniec sugerowano, że gminy powinny mÅ‚odzież zatrudnić dalej, bo już zdobyÅ‚a pierwsze urzÄ™dnicze szlify. Ale warunek – z wÅ‚asnych pieniÄ™dzy, co gminy zniechÄ™ciÅ‚o. Tylko w powiecie waÅ‚brzyskim koszt akcji wyniósÅ‚ 56 tys. 700 zÅ‚.
W ocenie Lilli Gruntkowskiej, burmistrz Å»arowa, ich stażyÅ›ci nie wykazali siÄ™ jakoÅ› nadzwyczajnie, żeby ich zatrudnić z gminnych pieniÄ™dzy. – Poza tym mieli wyksztaÅ‚cenie licencjackie, a my poszukiwaliÅ›my do pracy kogoÅ› po studiach. Ich obowiÄ…zki przejęła, jako dodatkowe, osoba do spraw promocji.

- MieliÅ›my dwóch panów po studiach. Dano im pracÄ™, ale w Å›lad za tym nie poszÅ‚y konkrety – mówi Bożena Dróżdż, naczelnik wydziaÅ‚u promocji waÅ‚brzyskiego UrzÄ™du Miejskiego. – Przydawali siÄ™, ale nie byli niezbÄ™dni. A po referendum poziom zapotrzebowania spoÅ‚ecznego na ten temat jest dużo mniejszy. Mam piÄ™ciu pracowników, którzy sobie dobrze radzÄ…, wiÄ™c nie ma merytorycznych powodów, aby kogoÅ› dodatkowo zatrudnić.

- PożegnaliÅ›my ich kwiatami – opowiada Emilia Giżycka, sekretarz KamieÅ„ca ZÄ…bkowickiego, o swoich stażystach. Powód byÅ‚ szczególny. – Biuro Integracji Europejskiej w Warszawie oceniÅ‚o ich jako najlepiej speÅ‚niajÄ…cych swe zadania w województwie.

Ale poza uznaniem i kwiatami nic z tego nie wynikło. Ani dla gminy, ani dla stażystów.
- U nas pracuje 30 osób. Ich zatrudnienie przekraczało możliwości naszego urzędu. To byłby wzrost pracowników o dziesięć procent. Ale mamy z nimi kontakt. Adam pracuje w szkole w Paczkowie, uczy języka polskiego, a Marta studiuje.
- Nie można powiedzieć, że zapaÅ‚ mÅ‚odzieży zostaÅ‚ zmarnowany – uważa Katarzyna MrzygÅ‚ocka z Powiatowego UrzÄ™du Pracy w WaÅ‚brzychu. – Spróbowali swoich siÅ‚. A po programie nie zostali zatrudnieni z różnych przyczyn, np. niektórzy chcieli nadal siÄ™ uczyć. Już w trakcie trwania programu pojawiÅ‚a siÄ™ szansa dalszego finansowania ich zatrudnienia z naszych funduszy.

Z dziewiÄ™ciu gmin tego rejonu, które zatrudniÅ‚y 18 stażystów, tylko dwie zgÅ‚osiÅ‚y chęć przedÅ‚użenia z nimi umowy – GÅ‚uszyca z jednym, Czarny Bór – z dwójkÄ….
- Jedna z nich znalazÅ‚a stałą pracÄ™ i odeszÅ‚a z urzÄ™du – dodaje Katarzyna MrzygÅ‚ocka. Powód? Dofinansowanie przedÅ‚użono tylko do koÅ„ca br., wiÄ™c z nowym rokiem dla tych mÅ‚odych ludzi, którzy po programie “Moja gmina w UE” pozostali w urzÄ™dach, sytuacja niepewnoÅ›ci siÄ™ powtórzy.

Autor artykułu: Anna Skunka

Comments are closed.