Archive for the ‘Archiwa z Rzetelnych Nowin’ Category

Starzy znajomi

Saturday, November 29th, 2003

KOSZYKÓWKA W niedzielę mecz ligowy z Astorią Bydgoszcz

Jeszcze kilkanaście dni temu nie było w planach kolejki ligowej w najbliższy weekend. Ostatecznie władze Polskiej Ligi Koszykówki przeniosły na sobotę i niedzielę, spotkania pierwotnie zaplanowane na 3 stycznia 2004 roku. Tak więc w niedzielę o godzinie 15 w hali Orbita Idea Śląsk Wrocław podejmie Ostromecko Astorię Bydgoszcz. (more…)

Bez Ganclarskiej i Kamińskiej

Saturday, November 29th, 2003

GIMNASTYKA ARTYSTYCZNA O Puchar Burmistrza Brzegu Dolnego

Już po raz dwunasty w Brzegu Dolnym odbędzie się międzynarodowy turniej w gimnastyce artystycznej o puchar burmistrza tego miasta. Wśród ponad 40 zawodniczek zobaczymy także reprezentantki AZS AWF Wrocław. (more…)

Przyjeżdża Skowrońska

Saturday, November 29th, 2003

SIATKÓWKA Panie z Gwardii podejmują Naftę Gaz Piła, panowie jadą do Częstochowy

Jedna z najpiękniejszych i najlepszych polskich siatkarek Katarzyna Skowrońska przyjeżdza do Wrocławia. W sobotę w serii A kobiet ZEC SV Gwardia będzie podejmować jej nowy klub – Naftę Gaz Piła.

Spotkanie rozpocznie się o godz. 18 w hali przy ul. Krupniczej. Do kas kameralnej hali trafi jednak tylko około 300 biletów (po 10 zł).
- Takie mecze powinniśmy grać w Orbicie, choć ostatnio występowaliśmy w tym obiekcie trzy lata temu – twierdzi Jacek Grabowski, trener Gwardii. – Miasto obniżyło już ceny wynajmu w dniu meczu. Ale treningi wciąż są drogie. Jednak jeżeli nasza hala nie pomieści kibiców w sobotę, kolejny mecz – z mistrzem Polski Stalą – będziemy chcieli rozegrać w Orbicie.

Przestraszyć faworyta

Nafta, mistrz Polski sprzed dwóch lat, w tym roku chce odzyskać prymat w kraju, który odebrała jej Stal. W zeszłym tygodniu pilanki, wzmocnione przed sezonem Katarzyną Skowrońską, w trzech krótkich setach odprawiły Bank Pocztowy Bydgoszcz.
- Faworytem jest Nafta. Tu nie ma wątpliwości – jasno sprawę stawia Jacek Grabowski, trener Gwardii. – Ale chcielibyśmy tego faworyta postraszyć. Zeszłotygodniowe zwycięstwo Nafty było bardzo przekonujące. W dwóch setach pilanki prowadziły chwilami nawet różnicą 10-11 pkt. Znakomicie spisywała się Kasia Skowrońska. To po prostu bardzo dobra zawodniczka. I nie ma znaczenia, iż niedawno dołączyła do Nafty. Do groźnych zagrywek i znakomitych bloków nie trzeba być zgranym z zespołem. Jedynie w ataku nie wykorzystywano pełni jej możliwości. Ale ja nie spodziewałem się takiej dyspozycji nafty w obronie.

Nie będzie czego zbierać

Gwardia na inaugurację rozgrywek potrzebowała pięciu setów, aby pokonac Telenet Mielec.
- Martwią mnie dwie przegrane końcówki – mówi Jacek Grabowski. Losy seta rozstrzygają się dopiero po 20 punkcie. Ale bardziej cieszę się z powodu, iż z Mielcem zagraliśmy dobry mecz. Telenet w środę w Pucharze Polski pokonał bank Pocztowy Bydgoszcz. A więc nie był to taki słaby przeciwnik. W sobotę musimy zagrać tak, jak umiemy. Ostatnio coraz śmielej prezentujemy urozmaicone wystawy. Musimy także ostro zagrywać. Jeżeli nie utrudnimy Nafcie przyjęcia, rywalki zrobią nam na siatce wiatr i nie będzie czego zbierać.
W poniedziałek w Warszawie odbędzie się spotkanie prezesów wszystkich klubów serii A. Rozstrzygnie się, czy z powodu zgrupowania reprezentacji Andrzeja Niemczyka przed turniejem kontynentalnym w Baku, przeniesione zostaną dwie grudniowe kolejki serii A.

Śladami Groclinu

Równie trudne zadanie czeka w sobotę siatkarzy Gwardii. Wrocławianie wyjeżdżają do Częstochowy na mecz z wicemistrzem Polski, miejscowym Pamapolem.
- Jedziemy walczyć. W końcu w sporcie nie ma rzeczy niemożliwych – twierdzi Maciej Jarosz, trener wrocławskich siatkarzy. – Pokazały to chociażby ostatnie mecze polskich drużyn w piłkarskim pucharze UEFA. Pamapol to zespół porównywalny do naszego ostatniego przeciwnika – Mostostalu. Ale hala akademików to naprawdę bardzo trudny teren.
Maciej Jarosz był trenerem siatkarzy z Częstochowy, którzy grali wtedy w europejskich pucharach pod szyldem Galaxii. – Wyjazdy do Częstochowy traktuję zupełnie normalnie. Mam tam wielu przyjaciół. A milszy ten wyjazd będzie, jak uda się coś ugrać – dodaje trener Gwardii.

Autor artykułu: Michał Surkont

Wrocław – Koluszki

Friday, November 28th, 2003

Najpóźniej za dwa miesiące Dolnoślązacy będą mogli polecieć do Londynu za 135,55 zł

Od nienawiści do miłości – tak przebiegały wczoraj rozmowy władz pierwszych polskich tanich linii lotniczych Air Polonia z prezesami wrocławskiego portu lotniczego. W południe Wrocław był za drogi, a jego władze zbyt niemarawe, żeby Polonia latała ze stolicy Dolnego Ślaska za granicę. Po piętnastej okazało się, że za pół roku Wrocław będzie macierzystym portem Air Polonii. (more…)

Wojewoda wstrzymał eskperyment

Friday, November 28th, 2003

Czy uchwała sejmiku wojewódzkiego, która miała uratować dolnośląskie szpitale to bubel prawny?

To miała być recepta na długi dolnośląskiej służby zdrowia: samorząd województwa tworzyłby firmy, które kupowałyby długi szpitali. Uchwałę o powołaniu pierwszej takiej spółki przyjął miesiąc temu sejmik. Ale nieoczekiwanie pojawiła się przeszkoda – wojewoda wstrzymał wykonanie uchwały.

Pierwszą spółkę oddłużeniową nazwano Sanitas. Miała zacząć działać w Wałbrzychu. Przejełaby długi trzech tamtejszych szpitali, które właśnie się łączą. Samorząd wojewódzki jest jej mniejszościowym udziałowcem (większość objął szpital, który powstaje na bazie trzech dotychczasowych).

Wątpliwości wojewody

Jednak wojewoda ma wątpliwości, czy – i na jakich zasadach – samorząd wojewódzki może tworzyć firmy zarządzające długami. Dlatego wstrzymał wykonanie uchwały sejmiku. I poprosił o przesłanie dodatkowej dokumentacji – m.in. umowy o utworzeniu firmy.
- Jesteśmy absolutnie przekonani, że możemy tworzyć takie spółki – zapewnia Roman Szełemej, dyrektor ds. konsolidacji trzech wałbrzyskich szpitali. – I sądzimy, że ostateczna decyzja wojewody będzie dla nas korzystna.
Jak z kolei zapewnił “Słowo” dyrektor generalny Urzędu Marszałkowskiego Marek Karpf, wątpliwości wojewody dotyczą nie tyle tego, czy samorząd może tworzyć firmy zarządzające długami, ile raczej tego, czy zakres działalności Sanitasu nie został określony zbyt szeroko. A tak nie jest – przekonuje Karpf. Bo spółka ma tylko i wyłącznie zajmować się zadłużeniem szpitali, a swoje ewentualne zyski przeznaczać na własną działalność.

Precedens pochodzi z Łodzi

Jak się okazuje spraw nie jest jednak taka oczywista. Podobnym problemem zajmował się już rok temu wojewoda łódzki. Jeden z powiatów chciał przystąpić do spółki prawa handlowego, która miała obracać wierzytelnościami zadłużonych zakładów opieki zdrowotnej. Miał to być sposób na ich ratowanie.
Wojewoda łódzki miał wątpliwości, czy taka działalność spółki to “bieżące i nieprzerwane zaspokajanie zbiorowych potrzeb ludności w drodze świadczenia usług powszechnie dostępnych”. W końcu uznał, że nie. Stwierdził, że spółka obracająca długami szpitali nie jest spółką użyteczności publicznej ( tylko w takiej samorząd mógłby mieć udziały). Uchwałę rady powiatu uznał więc za niezgodną z prawem i uchylił.
Ten precedens nie przekonuje jednak Marka Karpfa. – Nasza spółka ma zajmować się obsługą zadłużenia, a nie obrotem długami – powiedział nam, gdy usłyszał o decyzji wojewody łódzkiego. – Nie będziemy skupować długów, ale co najwyżej ustalać warunki ich spłaty z wierzycielami.

Moszczyński: będzie dobrze

Wszyscy nasi rozmówcy związani z samorządem wojewódzkim są dobrej myśli. A na pewno nie chcą spekulować, co by było, gdyby wojewoda uchylił uchwałę sejmiku o utworzeniu Sanitasu.
- Nie bierzemy tego pod uwagę – podkreśla Roman Szełemej. Ale dodaje, że wyjściem z takiej sytuacji mogłaby być zmiana struktury udziałów w spółce (czyli wycofanie z niej samorządu wojewódzkiego).
- Te kwestie są precedensowe. I nawet dobrze, że nadzór próbuje uściślić pewne rzeczy – dodaje Karpf. – Ale ja jestem dobrej myśli. Nie można stać w miejscu. Trzeba szukać jakiegoś rozwiązania.
Największym optymistą jest wicemarszałek Moszczyński. Wczoraj oświadczył: – Obsługa zadłużenia szpitala wałbrzyskiego z całą pewnością ruszy.

Ostatnia deska ratunku?

Ponad miliard złotych – na taką kwotę zadłużone są szpitale z naszego regionu. Pieniędzy brakuje już praktycznie na wszystko: leki, zabiegi, pensje dla pracowników. Na Dolnym Śląsku sytuacja jest najgorsza w całym kraju. Problem ten miała rozwiązać uchwała sejmiku: dwa, lub trzy słabe szpitale zostaną połączone w jeden silny, a obsługą ich zadłużenia zajmie się specjalnie powołana w tym celu spółka.
Taki model miał zostać wypróbowany w Wałbrzychu. Spółka Sanitas miałaby działać przy szpitalu powstałym z połączenia trzech dotychczasowych: im. Batorego, im. Sokołowskiego i Zakładu Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem. To zapewne ostatnia deska ratunku dla tych placówek, bo mają one łącznie 55 mln zł długów. Jeśli ten model sprawdzi się, podobne rozwiązania mogą zostać zastosowane w innych zadłużonych szpitalach.

Autor artykułu: Tomasz Bonek, Łukasz Medeksza

Kupują i rozliczają się

Friday, November 28th, 2003

Bombardier dostarczy lokomotywy dla PKP

Dawny wrocławski Pafawag wyprodukuje dla PKP Cargo 26 nowoczesnych lokomotyw. Pisaliśmy niedawno o tym kontrakcie w oparciu o nieoficjalne informacje. Wczoraj Janusz Lach, dyrektor finansowy i członek zarządu PKP SA potwierdził nasze wiadomości.

- Obecnie trwają rozmowy w celu uzgodnienia specyfikacji technicznej. Następnie przejdziemy do rozmów o finansach. Cargo ma pieniądze, więc rozmowy nie powinny być trudne – stwierdził Janusz Lach, który gościł wczoraj we Wrocławiu z okazji obchodów Święta Kolejarzy.
Według naszych szacunków kontrakt ten może być wart od 400 do 500 mln zł. Pafawag, obecnie Bombardier Transportation Polska, zdobył to zamówienie głównie dzięki zaszłościom w rozliczeniach z PKP. Przewoźnik zamówił 7 lat temu 50 lokomotyw, których nigdy nie odebrał, bo nie miał czym za nie zapłacić. Przy okazji nowego kontraktu obie firmy rozliczą się. Jak? Szczegóły dopiero będą uzgadniane.
- Finalizujemy kwestie techniczne. Nie spodziewam się również trudności w drugiej części rozmów, o finansach. Obu stronom zależy na porozumieniu i znajdziemy rozwiązanie optymalne, na którym nikt nie straci – mówi rzecznik Bombardier Transportation Polska.
Tym razem Bombardier nie powinien się obawiać, że po podpisaniu kontraktu PKP nie odbierze lokomotyw. Zamawiającym jest bowiem najlepsza spółka w grupie PKP SA – Cargo. Zajmuje się ona przewozami towarów. Ma przychody rzędu 6 mld zł, a zysk ponad 150 mln zł. Do 2006 roku zamierza wydać na inwestycje 5 mld zł.

Autor artykułu: Bartosz Chochołowski

Leczmy się sami

Wednesday, November 26th, 2003

W Ząbkowicach Śląskich ani jedna przychodnia podstawowej opieki nie złożyła oferty na leczenie w przyszłym roku

Ani jedna przychodnia z Ząbkowic Śląskich nie złożyła swojej oferty na leczenie pacjentów w przyszłym roku. Bardzo źle jest też w Kamiennej Górze. Aż 40 proc. lekarzy rodzinnych z Dolnego Śląska nie wystąpiło do NFZ, bojkotując w ten sposób warunki Narodowego Funduszu Zdrowia. (more…)

Graffiti przeciwko agresji

Wednesday, November 26th, 2003

JELENIA GÓRA Akcja w gimnazjum

Niekonwencjonalne metody edukacji znacznie lepiej trafiają do uczniów niż nudne wykłady – ocenia Ewa Grosicka, pedagog w Gimnazjum nr 1 i organizatorka happeningu „Stop przemocy”.

Wczoraj uczniowie jeleniogórskiej szkoły przy ulicy Piłsudskiego tworzyli graffiti w proteście przeciwko agresji w szkole.
Uczniowie przygotowywali się do akcji już od miesiąca, robiąc projekty rysunków, które miały znaleźć się na ścianach. Pedagog Ewa Grosicka i nauczycielka sztuki Dorota Zamojcin wybrały najlepsze. Osiem z nich zostało wczoraj wymalowanych na ścianie szkolnego łącznika przy boisku. Tyle samo, narysowanych na papierze, będzie wisiało na ścianach wewnątrz budynku. Akcji towarzyszyły wykłady prowadzone przez jeleniogórskich policjantów.
Uczennice z samorządu szkolnego, Emilia Szyszkowska i Kasia Wondałowska, zapewniają, że w szkole nie było dotąd poważniejszych przypadków przemocy. Potwierdza to szkolny pedagog:
- Reagujemy natychmiast, gdy tylko pojawi się pierwszy sygnał – mówi.
To już drugi happening w Gimnazjum nr 1. W zeszłym roku uczniowie wyrażali sprzeciw przeciwko piciu alkoholu, braniu narkotyków i paleniu papierosów.

Autor artykułu: Katarzyna Magoń

Partnerzy z Monschau

Wednesday, November 26th, 2003

JELENIA GÓRA Artyści z Polski i Niemiec tworzą wspólne projekty

Centrum Sztuki i Kultury (KuK) okręgu Aachen, które jest miastem partnerskim Jeleniej Góry, powstało w wyniku konkursu ogłoszonego przez ministerstwo ds. gospodarki i pracy w niemieckiej Westfalii w 2001 r. Połączenie biura promocji i informacji z Atelier, umożliwia 12 artystom jednocześnie realizację wspólnych projektów i tworzenie podstaw ich materialnej niezależności.

Pięcioro z artystów współpracujących z KuK od tygodnia prezentuje swoje prace w jeleniogórskim BWA. Wśród wystawianych prac zwracają uwagę obrazy Marie Madeleine Bellenger, dyplomowanej projektantki, historyka sztuki i absolwentki wydziału filozofii uniwersytetu w Tubingen. Jej „Pola napięciowe” przyciągają widza ciepłą barwą i własną, witalną dynamiką, które, jak mówi artystka, dają jej poczucie pewności w podążaniu obraną drogą.

Autor artykułu: Jacek Jaśko

Bo gminie się nie udało

Tuesday, November 25th, 2003

We wrocławskie centrum logistyczne Cargo jest skłonne zainwestować nawet pół miliarda złotych

Przez trzy lata władze Wrocławia nie potrafiły wybudować w mieście centrum logistycznego. O tym, że jest to dobry interes, przekonują jednak prywatne firmy, które zakładają własne centra. Usługi w tym zakresie oferuje już Transbud Wrocław, a uruchomienie podobnej działalności od maja przyszłego roku planuje firma Trans-Port. Powstanie największego zapowiada jednak PKP Cargo – jedna ze spółek polskich kolei. (more…)